
Tomasz Majewski z brązowym medalem Halowych Mistrzostw Świata. Medal dodatkowo okraszony wspaniałym halowym rekordem Polski 21.72 m!


| ? | ? |

| 21.95 | 30.07.2009 | Sztokholm |
| 21.72 | 09.03.2012 | Stambuł |
| 21.65 | 09.03.2012 | Stambuł |
| 21.64 | 25.07.2009 | Barcelona |
| 21.51 | 15.08.2008 | Pekin |

Świeżo upieczony mistrz Europy w pchnięciu kulą na niespełna dobę powrócił do kraju. Tomasz Majewski (28 l.) już dzisiaj odlatuje do Kalifornii na 3,5-tygodniowe zgrupowanie w San Diego. - Jadę, by przytyć - zdradza.
Halowe ME to kolejna impreza mistrzowska po igrzyskach w Pekinie, z której wrócił ze złotym medalem. Do kompletu brakuje jeszcze triumfu w letnich MŚ i ME oraz halowych MŚ. Te trzy imprezy odbędą się do sierpnia 2010 roku.
- Ciężko będzie dorzucić trzy kolejne złota, ale taki scenariusz mogę sobie wyobrazić - ocenia lekkoatleta.
Sezon halowy zakończył z halowym rekordem kraju 21,10 m. Podczas treningów kula latała równie daleko, ale nie wiadomo dokładnie, na jaką odległość.
- Bo w hali warszawskiej AWF mam siatkę na dwudziestym metrze. Owszem, jest dziurawa. Ale jeśli myślimy o medalu tegorocznych mistrzostw świata w Berlinie, to 21 metrów może nie wystarczyć. Są podstawy, żeby wierzyć, iż latem będzie lepiej, choć sport to nie matematyka - podkreśla Majewski.
Mistrz olimpijski przyznaje się do 140-kilogramowej masy ciała. Ta waga nie zmienia się od minionego roku. - Może teraz wreszcie przytyję w Ameryce. Czeka mnie tam ciężka praca, głównie będzie to budowanie siły, więc zapewne przybiorę na wadze. Oczywiście przez wzrost masy mięśni, a nie tkanki tłuszczowej po hamburgerach - śmieje się.
Autor: Dariusz Chrabałowski , Źródło: Super Express